"Wygenerowaliśmy alt-texty przez AI, więc mamy to z głowy" — to jedno z najczęstszych błędnych przekonań, jakie widzimy u klientów. Sztuczna inteligencja świetnie przyspiesza pisanie opisów alternatywnych, ale bez zrozumienia, czym w ogóle jest dobry alt text, łatwo wygenerować masę opisów, które formalnie istnieją, a praktycznie niczego nie wyjaśniają.
Czym właściwie jest alt text
Atrybut alt to tekstowy odpowiednik obrazu, odczytywany przez czytniki ekranu (screen readery) osobom niewidomym i słabowidzącym, wyświetlany, gdy obraz się nie załaduje, oraz indeksowany przez wyszukiwarki. To wymóg kryterium 1.1.1 WCAG (Treść nietekstowa) — jednego z najbardziej podstawowych, a mimo to najczęściej łamanych.
Kluczowa rzecz, którą trzeba zrozumieć: alt text nie opisuje obrazu jako taki — opisuje jego funkcję w kontekście strony. Dokładnie ten sam obraz może wymagać zupełnie innego opisu w zależności od tego, gdzie i po co się pojawia.
Trzy typy obrazów, trzy różne podejścia
Obrazy informacyjne — przekazują konkretną treść (zdjęcie produktu, wykres, ikona funkcjonalna). Alt powinien przekazywać tę samą informację, którą widzący użytkownik odczytuje z obrazu — zwięźle i konkretnie.
Obrazy dekoracyjne — nie niosą żadnej informacji (tło, ozdobna linia, duplikat ikony obok tekstu, który już to mówi). Takie obrazy powinny mieć pusty atrybut alt="", żeby czytnik ekranu je pominął — dodanie do nich opisu to niepotrzebny szum informacyjny, męczący dla osoby słuchającej strony.
Obrazy funkcjonalne — pełnią rolę linku lub przycisku (logo linkujące do strony głównej, ikona lupy uruchamiająca wyszukiwarkę). Alt powinien opisywać akcję, nie wygląd: nie "logo firmy", tylko "Strona główna".
Najczęstsze błędy, jakie widzimy w praktyce
| Sytuacja | Zły alt text | Dobry alt text |
|---|---|---|
| Zdjęcie produktu w sklepie | zdjecie_produktu_final2.jpg |
Czarny plecak miejski, 20 l, z kieszenią na laptop 15" |
| Wykres w raporcie | wykres1.png |
Wykres słupkowy: wzrost liczby użytkowników z 1200 do 4800 w latach 2024–2026 |
| Ikona koszyka (obok tekstu "Koszyk") | alt="ikona koszyka" |
alt="" (dekoracyjna, tekst już to mówi) |
| Logo linkujące do strony głównej | alt="logo" |
alt="Strona główna" |
| Zdjęcie czysto ozdobne w tle sekcji | opis sceny ze zdjęcia | alt="" |
Widać wzorzec: najczęstszy błąd to nie brak alt-textu, tylko alt text, który nic nie mówi (nazwa pliku, słowo "obrazek") albo pojawia się tam, gdzie w ogóle nie powinien.
Gdzie AI naprawdę pomaga — i gdzie kończy się jej rola
Modele AI (w tym nasz Generator ALT) dobrze radzą sobie z opisaniem treści widocznej na obrazie — rozpoznają obiekty, kolory, układ, tekst na grafice. To ogromna oszczędność czasu przy setkach zdjęć produktowych czy dokumentów.
Czego AI nie wie samodzielnie: jaka jest funkcja obrazu na Twojej konkretnej stronie. Czy ikona koszyka obok napisu "Koszyk" powinna mieć pusty alt, czy nie — to decyzja kontekstowa, którą musi podjąć człowiek znający strukturę strony. Dlatego najlepszy proces wygląda tak: AI generuje szkic opisu treści, a osoba redagująca stronę doprecyzowuje go pod kątem funkcji i, jeśli trzeba, skraca albo dodaje kontekst biznesowy (np. konkretny model produktu).
Krótka checklista
- Każdy obraz informacyjny ma alt opisujący treść, nie nazwę pliku.
- Obrazy czysto dekoracyjne mają
alt="", a nie brak atrybutu w ogóle (brak atrybutu to inny, gorszy przypadek dla czytników ekranu). - Obrazy pełniące funkcję linku/przycisku mają alt opisujący akcję, nie wygląd.
- Skomplikowane wykresy i infografiki mają krótki alt plus pełniejszy opis w tekście obok (albo w
<figcaption>). - Wygenerowane przez AI opisy są przeglądane przez człowieka przed publikacją, nie wklejane automatycznie.
Podsumowanie
Dobry alt text to nie kwestia długości ani liczby słów kluczowych — to kwestia trafności względem kontekstu. AI potrafi opisać, co widać na obrazie, w kilka sekund zamiast kilku minut, ale to wciąż człowiek musi zdecydować, czy dany obraz w ogóle potrzebuje opisu, i jaki. Potraktuj automatyzację jako punkt startowy do redakcji, a nie gotowy produkt końcowy.