"Uprościliśmy tekst — skróciliśmy go o połowę" to zdanie, które słyszymy zaskakująco często, i za każdym razem trzeba tłumaczyć to samo: prosty język i krótszy tekst to nie jest to samo. Można napisać krótki tekst, który wciąż jest trudny do zrozumienia, i długi tekst, który jest w pełni przystępny. Długość to efekt uboczny, nie cel.
Czym jest ETR i dla kogo powstał
ETR (z ang. Easy to Read, po polsku: tekst łatwy do czytania i rozumienia) to nie luźny styl pisania, tylko metodologia z konkretnymi zasadami, rozwijana od lat przez organizacje pracujące na rzecz osób z niepełnosprawnością intelektualną (w Europie m.in. Inclusion Europe). ETR jest też bezpośrednio powiązany z kryterium 3.1.5 WCAG (Poziom czytania), które mówi, że jeśli treść wymaga poziomu wykształcenia wyższego niż gimnazjum, trzeba zapewnić alternatywną, prostszą wersję.
Kluczowe jest to, że ETR nie jest niszową funkcją dla wąskiej grupy odbiorców. Realnie korzystają z niego:
- osoby z niepełnosprawnością intelektualną — dla nich to często jedyny sposób na samodzielne zrozumienie treści,
- osoby starsze, zwłaszcza przy skomplikowanych formularzach urzędowych czy medycznych,
- osoby uczące się języka polskiego jako obcego,
- osoby z afazją, po udarze, z trudnościami w czytaniu (dysleksja),
- każdy w sytuacji stresowej — np. czytający regulamin ubezpieczenia zdrowotnego tuż po diagnozie, albo instrukcję postępowania w nagłym wypadku.
Ten ostatni punkt jest ważny biznesowo: prosty język poprawia doświadczenie wszystkich użytkowników, nie tylko osób z niepełnosprawnościami — podobnie jak wysoki kontrast czy podpisy do wideo.
Prosty język a ETR — różnica poziomów
Warto rozróżnić dwa pokrewne, ale różne poziomy uproszczenia:
Prosty język (plain language) — krótsze zdania, unikanie żargonu, strona czynna zamiast biernej, jedna myśl na zdanie. Odpowiedni dla większości odbiorców, w tym administracji publicznej (stąd popularność "prostej polszczyzny" w urzędach).
ETR (łatwy tekst) — idzie dalej: bardzo krótkie zdania (zwykle jedna myśl = jedno zdanie = jeden wiersz), unikanie metafor i przenośni, konkretne przykłady zamiast abstrakcji, wsparcie obrazkowe, duża czcionka, dużo światła między akapitami. To wersja dla osób, którym nawet uproszczony, ale wciąż standardowy tekst sprawia trudność.
Nie każda strona potrzebuje pełnego ETR — ale każda strona z treściami ważnymi dla obywatela (prawa, obowiązki, procedury, zdrowie, bezpieczeństwo) powinna mieć przynajmniej wersję w prostym języku.
Przykład: to samo zdanie, trzy poziomy
Oryginał (język urzędowy): "W przypadku niezłożenia wniosku w terminie określonym w ust. 3, wnioskodawcy przysługuje prawo do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, nie później jednak niż w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi."
Prosty język: "Jeśli nie złożysz wniosku na czas, możesz poprosić o przywrócenie terminu. Masz na to 7 dni od momentu, gdy przeszkoda, która Ci to uniemożliwiła, ustała."
ETR: "Nie złożyłeś wniosku na czas? To nie koniec. Możesz poprosić o nowy termin. Masz na to 7 dni. Licz je od dnia, kiedy przeszkoda się skończyła."
Widać różnicę: to nie jest to samo zdanie po prostu skrócone — to inna struktura myślenia o tym, jak przekazać informację.
Jak zacząć wdrażać prosty język / ETR
- Zacznij od treści krytycznych — formularze, procedury, prawa i obowiązki użytkownika, strony błędów, potwierdzenia płatności.
- Jedna myśl = jedno zdanie. Jeśli w zdaniu jest "i", "oraz" albo "które", sprawdź, czy nie da się go rozbić na dwa.
- Konkret zamiast abstrakcji. "W ciągu 7 dni" zamiast "niezwłocznie". "500 zł" zamiast "znaczna kwota".
- Testuj na prawdziwych czytelnikach, jeśli to możliwe — najlepszym testem prostoty tekstu jest to, czy ktoś spoza branży rozumie go za pierwszym razem.
- Wspieraj się narzędziami AI do pierwszego szkicu (jak nasz moduł Prosty Język), ale traktuj wynik jako punkt wyjścia do redakcji, nie gotowy tekst — automatyczne uproszczenie bywa zbyt dosłowne i gubi niuanse prawne, które trzeba zweryfikować ręcznie.
Podsumowanie
Prosty język i ETR to narzędzia równości dostępu do informacji, nie kosmetyka. Skrócenie tekstu to często efekt uboczny dobrego uproszczenia, ale nie jego cel — celem jest to, żeby każdy odbiorca, niezależnie od wykształcenia, wieku czy stanu, w którym czyta dany tekst, zrozumiał go za pierwszym razem.