Przepisy o dostępności podmiotów publicznych obowiązują w Polsce od 2019 roku. Po sześciu latach Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak radzą sobie z nimi samorządy. Wynik jest jednoznaczny: na 34 zbadane strony internetowe żadna nie spełniała wszystkich kryteriów dostępności cyfrowej. W każdej skontrolowanej jednostce osoba ze szczególnymi potrzebami nie mogła załatwić sprawy samodzielnie i musiała liczyć na pomoc pracowników.
Zakres kontroli
NIK objęła kontrolą 16 jednostek samorządowych w czterech województwach. Sprawdzała okres od 1 stycznia 2019 roku do 20 sierpnia 2025 roku. Badała trzy wymiary dostępności, które wynikają z ustawy o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami oraz z ustawy o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych: architektoniczny, cyfrowy oraz informacyjno-komunikacyjny. Według opisu w Prawo.pl 87% skontrolowanych jednostek nie zapewniło nawet minimum w zakresie dostępności architektonicznej i informacyjno-komunikacyjnej.
Dostępność cyfrowa: skany i multimedia
Z 34 stron żadna nie była w pełni zgodna z wymaganiami. Najbliżej była jedna strona, której brakowało spełnienia tylko jednego kryterium. Najczęstsze problemy to:
- skany dokumentów i pliki graficzne do pobrania, których technologie asystujące nie mogły odczytać osobom z niepełnosprawnością wzroku,
- brak audiodeskrypcji lub tekstu alternatywnego do nagrań multimedialnych,
- elementy, które nie były widoczne nawet po powiększeniu strony.
Ta lista dobrze zna każdy, kto audytował strony urzędów. Uchwała rady gminy zeskanowana do PDF albo ogłoszenie wklejone jako obrazek to wciąż codzienność.
Nie tylko strony
W zakresie dostępności informacyjno-komunikacyjnej 14 jednostek nie spełniło minimalnych wymagań. Brakowało m.in. nagrania w polskim języku migowym z informacją o zadaniach urzędu oraz urządzeń wspierających osoby słabosłyszące, takich jak pętla indukcyjna. W 17 z 21 budynków nie były spełnione co najmniej dwa z pięciu warunków dostępności architektonicznej.
NIK wytknęła też braki organizacyjne. Samorządy nie miały planów wdrażania dostępności. W 11 jednostkach umowy o powierzenie zadania publicznego, a w 12 umowy o zamówienia publiczne nie zawierały warunku zapewnienia dostępności. Deklaracje dostępności były niepełne, a w 12 jednostkach raporty o stanie dostępności nie odpowiadały rzeczywistości. Koordynatorów dostępności wyznaczono wszędzie w terminie, ale nie wszędzie pełnili tę funkcję bez przerw. Najdłuższa luka trwała 19 miesięcy.
Ten sam obraz w oficjalnym monitoringu
Wyniki NIK nie są wyjątkiem. Ministerstwo Cyfryzacji co roku monitoruje dostępność stron i aplikacji podmiotów publicznych według metodyki UE. W marcu 2026 roku opublikowało dane za 2025 rok. Żadna z monitorowanych stron i aplikacji nie była w pełni zgodna z ustawą. W monitoringu szczegółowym, obejmującym testy eksperckie i testy z udziałem użytkowników z niepełnosprawnościami, 79 stron uznano za częściowo zgodne, a 21 za niezgodne. Wśród aplikacji 32 były częściowo zgodne, a 13 niezgodne.
Jest też dobry przykład. Centralny Ośrodek Informatyki zaktualizował 8 października 2026 roku raport z badania eksperckiego portalu Gov.pl i zmienił ocenę z „częściowo zgodny” na „zgodny” z załącznikiem do ustawy o dostępności cyfrowej. Usunięto wszystkie 61 błędów z audytu z 2025 roku oraz 9 błędów potwierdzonych w zgłoszeniach z 2026 roku. Badana próba nie obejmowała usług wymagających logowania, np. profilem zaufanym. Mimo to przykład pokazuje, że zgodność da się osiągnąć także w dużym serwisie publicznym, jeśli traktuje się zgłoszenia poważnie.
Co zmienić w urzędzie: praktyczne wnioski
1. Skończ ze skanami. Najprostsza i najbardziej odczuwalna zmiana to publikowanie dokumentów jako tekstu: w treści strony albo w dostępnym PDF wygenerowanym z edytora, a nie ze skanera. Jeśli trzeba opublikować skan z podpisem, dołącz wersję tekstową.
2. Każde nagranie z alternatywą. Transmisje sesji rady, filmy promocyjne i webinary potrzebują napisów, a tam, gdzie obraz niesie informację, także audiodeskrypcji lub opisu tekstowego.
3. Wpisz dostępność do umów. NIK wprost wskazuje brak takich warunków w umowach o zamówienia i o powierzenie zadań. Jeśli zamawiasz stronę, aplikację albo system rejestracji, wymagaj zgodności z WCAG i zastrzeż prawo do odbioru po audycie.
4. Raportuj zgodnie ze stanem faktycznym. Deklaracja dostępności i raport o stanie dostępności to nie formalność. Niezgodność z rzeczywistością NIK wytknęła w 12 z 16 jednostek.
5. Zapewnij ciągłość koordynatora. Dostępność wymaga stałej odpowiedzialności. Zastępstwo albo szybkie powołanie następcy zapobiegnie wielomiesięcznym lukom.
6. Planuj, a nie gaś pożary. Plan działań na rzecz dostępności z harmonogramem i budżetem to warunek, żeby kolejna kontrola wypadła lepiej.
NIK zaproponowała też zmianę ustawowej definicji dostępności. Jej zdaniem przepisy powinny jasno mówić, że dostępność jest wynikiem usuwania barier i uwzględnia projektowanie uniwersalne lub racjonalne usprawnienia. To sygnał, że problem nie leży tylko w jakości stron, ale także w tym, jak samorządy rozumieją swój obowiązek.
Źródła
- Prawo.pl: Dostępność w samorządach tylko na papierze? Krytyczne wyniki kontroli NIK (25.06.2026)
- Ministerstwo Cyfryzacji: Informacja o wynikach monitorowania w 2025 r. zapewnienia dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych (23.03.2026)
- Gov.pl: Raport z badania eksperckiego portalu Gov.pl (10.2026)