Przez sześć lat raport WebAIM Million przynosił umiarkowanie dobre wiadomości: błędów na stronach głównych powoli ubywało. W 2026 roku ten trend się odwrócił. Dla Polski wnioski są szczególnie niewygodne, bo strony w domenie .pl mają średnio o jedną piątą więcej wykrywalnych błędów niż przeciętna strona w badaniu.
Milion stron, jedno narzędzie, osiem lat danych
WebAIM, organizacja działająca przy Utah State University, od ośmiu lat co roku sprawdza strony główne miliona najpopularniejszych witryn świata. Badanie z lutego 2026 roku przeprowadzono silnikiem WAVE, który analizuje wyrenderowany kod strony, już po załadowaniu skryptów i stylów. Autorzy uczciwie zaznaczają, że automat nie wykryje wszystkich problemów. Brak wykrytych błędów nie oznacza więc, że strona jest dostępna. Za to obecność błędów jest twardym sygnałem, że realne bariery istnieją.
Liczby, które powinny zaniepokoić
Średnia liczba wykrytych błędów wzrosła do 56,1 na stronę, o 10,1% w porównaniu z rokiem 2025 (wtedy było to 51). Wykrywalne niezgodności z WCAG miało 95,9% stron głównych, wobec 94,8% rok wcześniej. To pierwszy wzrost po sześciu latach drobnej, ale stałej poprawy. Skoro automat wychwytuje tylko część problemów, odsetek stron w pełni zgodnych z WCAG 2 na poziomie A/AA jest na pewno niższy niż 4,1%.
Strony są też coraz bardziej rozbudowane. Przeciętna strona główna ma już 1437 elementów, o 14,3% więcej niż przed rokiem. W ciągu siedmiu lat ta liczba prawie się podwoiła. Szybko rośnie też ilość kodu ARIA: średnio ponad 133 atrybuty na stronę, o 27% więcej niż rok wcześniej. Strony używające ARIA miały średnio 59,1 błędu, a strony bez ARIA 42. Autorzy zastrzegają, że to korelacja, a nie dowód, że winna jest sama ARIA, bo strony z ARIA są też bardziej złożone.
W podsumowaniu WebAIM łączy to pogorszenie z szerszymi zmianami w tworzeniu stron: rosnącą zależnością od zewnętrznych frameworków i bibliotek oraz z kodowaniem automatycznym lub wspieranym przez AI, czyli tzw. vibe codingiem.
Ciągle te same sześć grzechów
Najbardziej pouczające jest to, jak mało zmienia się lista najczęstszych problemów. Od siedmiu lat wygląda tak samo:
- tekst o zbyt niskim kontraście (83,9% stron),
- brak tekstu alternatywnego dla obrazów (53,1%),
- pola formularzy bez etykiet (51%),
- puste linki (46,3%),
- puste przyciski (30,6%),
- brak zadeklarowanego języka dokumentu (13,5%).
Te sześć kategorii odpowiada za 96% wszystkich wykrytych błędów. Większości z nich da się uniknąć dzięki podstawowej dyscyplinie projektowej i programistycznej.
Gdzie w tym wszystkim jest Polska
Raport pokazuje wyniki dla wybranych domen najwyższego poziomu. W próbie znalazło się 10 203 stron z końcówką .pl. Miały średnio 67,1 błędu, czyli o 19,5% więcej niż przeciętna strona w badaniu. Dla porównania: domeny .de wypadły o 17,5% lepiej od średniej, .nl o 18,9%, a .uk o 27,1%. Gorzej od nas wypadły m.in. domeny .cz (+30,5%) i .ru (+34,4%).
Podobnie jest w zestawieniu według języka strony. Strony po polsku (10 059 w próbie) miały średnio 68,7 błędu, o 22,5% powyżej średniej.
Warto też spojrzeć na dane branżowe, bo dotyczą bezpośrednio firm objętych Polskim Aktem o Dostępności. Kategoria „zakupy” miała średnio 71 błędów, o 26,6% więcej niż przeciętnie. Strony oparte na Shopify (+33,9%) i Magento (+35%) wypadały gorzej od średniej, a na PrestaShopie średnia sięgnęła 143,2 błędu na stronę. Z kolei strony z reCAPTCHA miały średnio o 7,7 błędu więcej niż przeciętna. To ważne, bo CAPTCHA jest jedną z pierwszych rzeczy, które sprawdzają europejscy regulatorzy.
Co z tego wynika dla polskich firm i instytucji
1. Zacznij od podstaw, a nie od egzotycznych przypadków. Skoro sześć typów błędów to 96% wszystkich wykrytych problemów, poprawa kontrastu, tekstów alternatywnych, etykiet formularzy oraz nazw linków i przycisków da najszybszy efekt.
2. Naprawiaj system projektowy, nie pojedyncze ekrany. Rosnąca złożoność stron oznacza, że jeden wadliwy komponent powiela się na setkach podstron. Kontrast w palecie kolorów i dostępna nazwa ikony w bibliotece komponentów to poprawki, które działają wszędzie naraz.
3. Uważaj na ARIA „na wszelki wypadek”. Więcej atrybutów ARIA nie oznacza większej dostępności. Zawsze najpierw użyj natywnego elementu HTML, a ARIA tylko tam, gdzie jest naprawdę potrzebna i przetestowana z czytnikiem ekranu.
4. Sprawdzaj kod generowany przez AI. Jeśli zespół korzysta z asystentów kodowania, potrzebuje automatycznych testów dostępności w procesie wdrożeniowym i ręcznej weryfikacji kluczowych ścieżek.
5. Traktuj wynik automatu jako minimum. WebAIM sam podkreśla ograniczenia narzędzi. Skan to dobry przesiew, ale nie zastąpi audytu z klawiaturą i czytnikiem ekranu.
Wynik .pl nie jest wyrokiem. To raczej mapa miejsc, w których polski internet ma najwięcej do nadrobienia. Ponieważ błędy są tak powtarzalne, nadrabianie nie musi być ani drogie, ani skomplikowane.
Źródła
Aktualizacja 14.10.2026: doprecyzowaliśmy tytuł. WebAIM Million mierzy średnią liczbę automatycznie wykrytych błędów na stronach głównych. Strony w domenie .pl miały ich o 19,5% więcej niż średnia (67,1 wobec 56,1), co nie jest tym samym co ogólna ocena „o 19,5% gorsze”. Pozostałe liczby w tekście sprawdziliśmy w raporcie WebAIM i są zgodne ze źródłem.