Polszczyzna ma swoje pułapki. Mamy długie wyrazy, bogatą odmianę i urzędową skłonność do rzeczowników zamiast czasowników. Dlatego zasad prostego języka z angielskiego nie da się po prostu przetłumaczyć. W trzeciej części serii pokazujemy, co najbardziej utrudnia czytanie polskich tekstów i jak sprawdzić trudność tekstu narzędziami.
Dlaczego polski wymaga osobnego podejścia
Wzory do mierzenia trudności tekstu powstały w USA w połowie XX wieku. Jednym z nich jest indeks mglistości (FOG) Roberta Gunninga. Walery Pisarek, językoznawca z Krakowa, opisał, że polscy badacze musieli ten wzór dopasować do polszczyzny. Powód: polski różni się od angielskiego m.in. odmianą wyrazów i ich średnią długością.
Przykład: w angielskim za trudne uważa się zwykle słowa z trzema sylabami i więcej. W polskim za trudne uznaje się wyrazy z co najmniej czterema sylabami.
Pięć typowych pułapek polszczyzny urzędowej
Poniższe zasady pochodzą z dwóch dokumentów: z 21 zasad Serwisu Służby Cywilnej na gov.pl i ze standardu „Prosty język – ustandaryzowane zasady”, który przygotowali polscy eksperci dla banków.
1. Rzeczowniki zamiast czasowników
Urzędnicy lubią rzeczowniki odczasownikowe, czyli wyrazy zakończone na -anie, -enie, -cie. Standard wymienia też rzeczowniki abstrakcyjne na -acja, -sja, -zja, -ość. Zamiast „w celu złożenia” lepiej napisać „aby złożyć”. Zamiast „dokonać oceny” – po prostu „ocenić”.
Gov.pl radzi, żeby w tekście było więcej czasowników niż rzeczowników. Czasowniki pokazują, kto co robi.
2. Łańcuchy dopełniaczowe
To ciągi rzeczowników, które odpowiadają na pytania „kogo? czego?”. Standard bankowy podaje przykład: „umożliwienie spłaty raty kredytu”. Prościej: „może Pan spłacić ratę kredytu”. Im dłuższy łańcuch, tym trudniej go zrozumieć.
3. Strona bierna i formy bezosobowe
„Dokumenty zostały wysłane”, „podjęto decyzję”, „zaleca się”, „należy”. W takich zdaniach nie wiadomo, kto działa. Standard radzi:
- pisać w stronie czynnej („wysłaliśmy dokumenty”),
- ujawniać nadawcę („podjęliśmy decyzję”),
- zwracać się wprost do odbiorcy („złóż wniosek”).
Standard dopuszcza jednak stronę bierną, gdy jest naprawdę potrzebna.
4. Imiesłowy
Gov.pl radzi unikać imiesłowów na -ąc oraz -ący, -ąca, -ące. Standard bankowy wymienia imiesłowy na -ąc, -łszy, -wszy, np. „nawiązując”, „złożywszy”. Takie formy wydłużają zdanie i ukrywają, kto co zrobił.
5. Słowa rzadkie, modne i urzędowe
Standard podaje przykłady wyrazów, które mogą być trudne:
- słowa rzadkie i przestarzałe: „iż”, „bowiem”, „jednakowoż”,
- wyrazy modne: „dedykowany”, „innowacyjny”, „unikalny”,
- styl urzędowy: „niniejszym informuję”, „w przedmiotowej sprawie”,
- rzadkie skróty, np. „CEIDG”.
Zamiast „właściwy organ” podaj nazwę instytucji. Zamiast „stosowna ustawa” podaj tytuł dokumentu.
A długość zdań?
Gov.pl radzi pisać zdania do 15–20 wyrazów. Standard bankowy mówi: najlepiej do 20 wyrazów i jedno zdanie to jedna myśl. Dodaje też ważną uwagę: zdanie z 19 słowami nie zawsze jest lepsze od zdania z 21. Zasady mają pomagać, a nie ograniczać.
Jak zmierzyć trudność tekstu
Indeks FOG po polsku
Wzór liczy dwie rzeczy: średnią długość zdania i odsetek wyrazów trudnych. W polskiej wersji trudne są wyrazy z co najmniej czterema sylabami. Wynik oznacza mniej więcej liczbę lat nauki potrzebnych do zrozumienia tekstu. Badacze z Wrocławia podzielili teksty użytkowe na 7 kategorii, od tekstów dla osób po szkole podstawowej (FOG 1–6) do tekstów dla osób z doktoratem.
Na tej metodzie opiera się narzędzie Logios, które przygotowali badacze z Wrocławia.
Jasnopis
Jasnopis to aplikacja z Warszawy. Opracowali ją badacze z Uniwersytetu SWPS i Polskiej Akademii Nauk. Według twórców narzędzie opiera się na badaniach z udziałem ponad 3,5 tys. osób. Jasnopis:
- ocenia trudność tekstu w skali od 1 (najłatwiejszy) do 7 (najtrudniejszy),
- zaznacza trudne wyrazy, za długie zdania i najtrudniejsze akapity,
- liczy też indeks FOG i indeks Pisarka,
- może zaproponować uproszczoną wersję z pomocą ChatGPT.
Uwaga: narzędzie to nie wszystko
Programy mierzą formę tekstu: długość zdań, długość słów, liczbę rzeczowników. Nie sprawdzą, czy tekst ma dobry układ, czy najważniejsza informacja jest na początku i czy czytelnik wie, co zrobić. Wersję przygotowaną przez AI zawsze sprawdza człowiek. AI może zmienić sens przepisu albo pominąć ważny termin.
Lista kontrolna: polskie pułapki
- [ ] Zamieniam rzeczowniki na -anie, -enie, -cie na czasowniki tam, gdzie się da.
- [ ] Rozbijam łańcuchy dopełniaczowe.
- [ ] Piszę, kto działa: „my”, „Ty”, „Pan/Pani” zamiast „podjęto” i „należy”.
- [ ] Unikam imiesłowów na -ąc, -wszy, -łszy.
- [ ] Zamieniam słowa rzadkie i urzędowe na codzienne.
- [ ] Zdania mają zwykle do 20 wyrazów, jedno zdanie to jedna myśl.
- [ ] Sprawdzam tekst w Jasnopisie lub Logiosie, ale ostateczną ocenę robi człowiek.
W następnej części
W części 4 przejdziemy do praktyki. Weźmiemy typowe pismo urzędowe – wezwanie do uzupełnienia wniosku – i krok po kroku przepiszemy je prostym językiem. Pokażemy wersję przed i po oraz wyjaśnimy każdą zmianę.
Źródła
- Serwis Służby Cywilnej, Prosty język – zasady
- ZBP, „Prosty język – ustandaryzowane zasady” (załącznik do porozumienia banków)
- W. Pisarek, The Jasnopis („clear writing”) project and other recent endeavours to improve communication in Poland, EFNIL 2015
- Wikipedia, Indeks czytelności FOG
- Jasnopis – o aplikacji