Komisja Europejska opublikowała przez centrum AccessibleEU raporty o stanie dostępności we wszystkich krajach UE za 2025 rok. Polska wypada w nich jak kraj z dobrymi przepisami i słabymi efektami. Sprawdziliśmy raport o Polsce w polskich źródłach. Część danych jest nieaktualna, część opisano zbyt łagodnie, a w kilku miejscach widać zwykłe błędy redakcyjne.

Czym jest monitoring AccessibleEU

AccessibleEU to europejskie centrum zasobów o dostępności, działające w ramach unijnej strategii na rzecz praw osób z niepełnosprawnościami 2021–2030. Od 2023 roku co roku opisuje, jak państwa członkowskie wdrażają przepisy o dostępności.

26 października 2026 r. AccessibleEU ogłosiło publikację raportów za 2025 rok. Każdy kraj jest oceniany według 30 wskaźników w czterech obszarach: środowisko zbudowane (budynki), transport, technologie informacyjno-komunikacyjne (ICT) i polityki publiczne. Wskaźniki dzielą się na trzy grupy:

  • strukturalne, czyli czy istnieją przepisy, strategie i mechanizmy egzekwowania,
  • procesowe, czyli co państwo robi: audyty, szkolenia, kampanie, finansowanie,
  • wynikowe, czyli co z tego mają ludzie: ile budynków, stron i usług jest naprawdę dostępnych.

Wniosek dla całej UE: wszystkie państwa przekazały przepisy wdrażające Europejski Akt o Dostępności (EAA), a Komisja wciąż ocenia ich poprawność. Coraz więcej krajów ma strategie dostępności i angażuje organizacje osób z niepełnosprawnościami. Słabo wypadają natomiast dostępność budynków, bardzo zróżnicowana zgodność usług cyfrowych i brak danych o transporcie. AccessibleEU apeluje o mocniejsze egzekwowanie przepisów, lepsze dane i większy udział osób z niepełnosprawnościami.

Raporty krajowe, w tym raport roczny o Polsce (PDF) i jednostronicowe podsumowanie (PDF), są na stronie monitoringu AccessibleEU.

Co raport mówi o Polsce

Najważniejsze punkty z części „Highlights” raportu o Polsce:

  • Przepisy są. Podstawą jest ustawa z 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami, obejmująca dostępność architektoniczną, cyfrową i informacyjno-komunikacyjną. EAA wdraża Polski Akt o Dostępności (Dz.U. 2024 poz. 731).
  • Program „Dostępność Plus 2018–2025” formalnie się kończy, ale część działań ma być kontynuowana z funduszy europejskich.
  • Brakuje obowiązku angażowania osób z niepełnosprawnościami. Raport podkreśla, że polskie prawo nie wymaga udziału osób z niepełnosprawnościami ani ich organizacji we wdrażaniu przepisów o dostępności.
  • Audyty i szkolenia. W 2024 r. przeprowadzono ponad 98 tys. automatycznych badań stron i 145 badań szczegółowych stron i aplikacji podmiotów publicznych. Raport naliczył też około 200 kursów i warsztatów z projektowania uniwersalnego.
  • Efekty są słabe. Tylko 41% budynków publicznych ma spełniać standardy dostępności (dane z 2021 r.), 75% stron i 82% aplikacji publicznych zbadanych w 2024 r. uznano za „częściowo zgodne”, a z mechanizmu skarg korzysta niewiele osób.

Raport wymienia też finansowanie: łącznie około 7,9 mld euro z czterech źródeł, w tym Europejskiego Funduszu Społecznego Plus, programu „Dostępna przestrzeń publiczna” i Funduszu Dostępności. Tych kwot nie weryfikowaliśmy w źródłach krajowych.

Co warto poprawić albo uzupełnić

Raport jest przydatny jako porównanie z innymi krajami. Kiedy jednak zestawić go z polskimi źródłami, widać kilka problemów.

41% to nie odsetek dostępnych budynków

Raport podaje, że „tylko 41% budynków publicznych spełnia krajowe standardy dostępności”, i dodaje, że nowszych danych nie opublikowano. Obie rzeczy są nieścisłe.

W raporcie Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej z 2021 r. (PDF) 41% to wskaźnik dostępności ogółem, czyli średni odsetek odpowiedzi „tak” we wszystkich trzech obszarach. Wskaźnik dostępności architektonicznej wyniósł wtedy około 43%. To dane z deklaracji samych podmiotów publicznych, a nie z kontroli.

Są też dane nowsze. Podmioty publiczne co cztery lata składają raport o stanie zapewniania dostępności, a ministerstwo opublikowało zbiorczy raport według stanu na 1 stycznia 2025 r. (PDF). Wyniki:

  • wskaźnik dostępności ogółem: 33,91%,
  • dostępność architektoniczna: 42,59%,
  • dostępność cyfrowa: 36,02%,
  • dostępność informacyjno-komunikacyjna: 23,12%.

Ważne: w 2025 r. zmieniono metodologię, więc tych liczb nie można wprost porównywać z 2021 r. Ministerstwo przeliczyło nowe dane starą metodą. Wtedy wskaźnik ogółem wynosi około 43% wobec 41% cztery lata wcześniej, dostępność architektoniczna stoi w miejscu (43%), cyfrowa wzrosła z 49% do 55%, a informacyjno-komunikacyjna lekko spadła (z 31% do 30%).

Jeszcze jedna liczba z raportu krajowego: tylko 27,63% stron internetowych podmiotów publicznych opisano jako zgodne z ustawą o dostępności cyfrowej. To również deklaracja samych instytucji.

„Częściowo zgodne” brzmi lepiej, niż jest

Raport AccessibleEU pisze, że 75% stron i 82% aplikacji publicznych jest „częściowo zgodnych” z przepisami. Liczby są poprawne, ale wyniki monitoringu Ministerstwa Cyfryzacji za 2024 r. zaczynają się od innego zdania: żadna z badanych stron i żadna aplikacja nie była w pełni zgodna z ustawą.

  • 75 ze 100 stron: częściowo zgodne, 25: niezgodne,
  • 37 z 45 aplikacji: częściowo zgodne, 8: niezgodne.

Ministerstwo zastrzega, że wyniki dotyczą tylko zbadanej próby, a nie wszystkich stron publicznych w Polsce. „Częściowo zgodna” oznacza, że strona ma błędy dostępności, czasem poważne dla konkretnej osoby. Wśród częstych problemów Polski Związek Niewidomych wymienia m.in. ruchome elementy, których nie da się zatrzymać, brak widocznego fokusu i obrazy tekstu.

Skargi: mało danych i różne liczby

Raport podaje za PFRON, że do listopada 2024 r. złożono 130 skarg na brak dostępności, w tym 86 dotyczących barier architektonicznych i 60 informacyjno-komunikacyjnych. Suma 86 i 60 to 146, a nie 130. Raport tego nie wyjaśnia. Najpewniej część skarg dotyczyła obu obszarów: sprawozdanie PFRON za 2024 r. (PDF) wymienia wśród skarg obsłużonych w 2024 r. także takie, które dotyczyły jednocześnie barier architektonicznych i informacyjno-komunikacyjnych.

Według raportu niska liczba skarg wynika z tego, że ludzie nie wiedzą o takiej możliwości i nie rozumieją zasad, a większości skarg nie rozpatrzono z powodu braków formalnych.

Nowsze dane trudno złożyć w jedną całość:

Te liczby się wykluczają, a źródła nie wyjaśniają różnicy. Zapewne liczono różne rzeczy, np. wszystkie wpływy albo tylko sprawy, w których wszczęto postępowanie. To dobry przykład problemu, o którym pisze AccessibleEU: brak spójnych danych.

Z tej samej informacji rządowej wynika, że od 28 czerwca do końca 2025 r. do PFRON wpłynęło 27 zawiadomień o braku dostępności produktów i usług objętych Polskim Aktem o Dostępności. 22 przekazano właściwym organom nadzoru rynku, 5 uznano za niezasadne. Najwięcej, 14, dotyczyło bankowości detalicznej.

Raport krajowy MFiPR z 2025 r. pokazuje drugą stronę: do podmiotów publicznych trafiło 1621 wniosków o zapewnienie dostępności architektonicznej lub informacyjno-komunikacyjnej i 204 żądania zapewnienia dostępności cyfrowej. Wnioski otrzymało tylko 0,65% podmiotów, a żądania 0,19%.

Błędy redakcyjne

W raporcie o Polsce są też zwykłe pomyłki. Przy wskaźniku dotyczącym korzystania ze stron i aplikacji urzędów (9.2) czytamy, że „35,92% osób z niepełnosprawnością w Austrii” nie ma problemów z tymi usługami. Nie wiadomo więc, czy ta liczba dotyczy Polski. Przy wskaźniku dla budynków raport podaje wynik 91,5%, ale opisuje dane Eurostatu o przeciekających dachach i wilgotnych ścianach w mieszkaniach, a nie o dostępie do budynków publicznych.

To nie przekreśla raportu. Pokazuje jednak, że liczb z europejskich zestawień nie warto cytować bez sprawdzenia w źródle krajowym.

Co z tego wynika dla urzędów i firm

  1. Dane z kontroli są gorsze niż deklaracje. W raportach własnych podmioty publiczne opisują swoje strony lepiej, niż pokazuje monitoring ekspercki. Jeśli prowadzicie stronę urzędu, nie traktujcie deklaracji dostępności jako dowodu zgodności.
  2. Mechanizmy zgłoszeń działają, ale mało kto z nich korzysta. Setki skarg i kilkadziesiąt zawiadomień w skali kraju to niewiele, ale liczby rosną. Firmy objęte PAD powinny być gotowe na skargę klienta i zawiadomienie do PFRON, szczególnie w bankowości.
  3. Europa patrzy na wyniki, nie tylko na przepisy. AccessibleEU wyraźnie oddziela istnienie ustawy od efektów dla ludzi. Polska ma przepisy, ale w kolejnych latach będzie oceniana po tym, ile barier usunięto.
  4. Udział osób z niepełnosprawnościami to luka. Raport zwraca uwagę na brak takiego obowiązku w prawie. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby urzędy i firmy robiły to same: w testach, konsultacjach i odbiorach.

O tym, jak wyglądają kontrole w praktyce, pisaliśmy przy okazji raportu NIK o samorządach i egzekwowania EAA. Podobne wnioski na poziomie firm dało badanie AccessibleEU o wdrażaniu EAA.

Lista kontrolna: jak nie skończyć jako „częściowo zgodni”

  • [ ] Macie aktualny audyt strony i aplikacji według WCAG 2.1 AA (EN 301 549), wykonany przez człowieka, a nie tylko automatem.
  • [ ] Deklaracja dostępności opisuje rzeczywisty stan, wymienia znane bariery i ma datę ostatniego przeglądu.
  • [ ] Kluczowe ścieżki (wyszukiwanie, formularze, logowanie, płatność) sprawdzają też osoby z niepełnosprawnościami.
  • [ ] Ruchome elementy (karuzele, animacje, wideo) da się zatrzymać (WCAG 2.2.2).
  • [ ] Fokus klawiatury jest zawsze widoczny (WCAG 2.4.7).
  • [ ] Przyciski są przyciskami, a linki linkami, i mają zrozumiałe nazwy (WCAG 4.1.2, 2.4.4).
  • [ ] Nie publikujecie tekstu jako obrazka, np. skanów ogłoszeń bez wersji tekstowej (WCAG 1.4.5).
  • [ ] Na stronie jest prosty sposób zgłoszenia bariery, a obsługa zna terminy: 7 dni na żądanie dostępności cyfrowej w urzędzie, 30 dni na skargę klienta z PAD.
  • [ ] Prowadzicie rejestr zgłoszeń i odpowiedzi, żeby móc wykazać, co zrobiliście.
  • [ ] Przy raportowaniu o stanie dostępności podajecie dane, które potraficie udokumentować.

Podsumowanie

Raport AccessibleEU daje Polsce dobre noty za przepisy i słabsze za efekty. Polskie źródła pokazują nawet więcej: nowe dane o budynkach i usługach cyfrowych istnieją, ale niewiele się w nich zmieniło, a liczby o skargach różnią się zależnie od źródła. Dla urzędów i firm wniosek jest prosty: ocena coraz częściej będzie dotyczyć tego, co działa dla użytkownika, a nie tego, co jest napisane w deklaracji.

Źródła